WPIS SPECJALNY Z CIEKAWOSTKAMI

 

A oto obiecany drugi wpis specjalny, poświęcony ciekawostkom na temat znanych utworów. Niektóre z nich może kojarzycie, a jeśli nie (co zakładam pisząc to), to poznacie i się ucieszycie, bo ciekawostki są zawsze fajne. Chyba że uznacie je za mało ciekawe, w takim razie sorry za sprawienie zawodu. Smacznego i dzięki za tak wiele odsłon :-*

 

 

,,DON’T YOU (FORGET ABOUT ME)”

Któż nie marzy o piosence, która stałaby się nie tylko gigantycznym przebojem, ale i zyskałaby wielkie uznanie krytyków i była wymieniana wśród największych hiciorów dekady? Już odpowiadam: Billy Idol, Bryan Ferry, Simple Minds… Wszyscy oni odrzucili propozycję nagrania ,,Don’t You (Forget About Me)”, piosenki do cieszącego się kultową sławą w USA filmu dla nastolatków ,,The Breakfast Club”. Jak wadomo, ci ostatni jednak się przełamali, ale zrobili to dopiero po namowie wytwórni. Co więcej, Szkoci prędko zapomnieli o ,,Don’t You…”, co najlepiej odzwierciedla nieumieszczanie piosenki na żadnej swojej płycie studyjnej (zdecydowali się ją wrzucić dopiero na składankę wydaną aż 8 lat później). Odważne posunięcie jak na zespół z dużymi ambicjami. Szczególnie zważywszy na to, że ten przebój okazał się jedynym kawałkiem grupy, który dotarł do pierwszego miejsca amerykańskiej listy przebojów, zaś na angielskiej utrzymywał się przez prawie 2 lata (!).

 

 

 

 

W 2001 roku Billy Idol zdecydował się naprawić błąd młodości i jednak nagrał ,,Don’t You…”, dowodząc, że gdyby on to pierwotnie zrobił, a nie Simple Minds, to nie stracilibyśmy wiele.

 

 

 

 

,,BITTERSWEET SYMPHONY”

Kolejny megaprzebój i następny problem, choć tym razem z kompletnie innej beczki. ,,Bittersweet Symphony”, jedna z najlepiej rozpoznawalnych piosenek rockowych lat dziewięćdziesiątych, zawiera sampel z ,,The Last Time” Andrew Oldham Orchestra, przeróbki kawałka The Rolling Stones pod tym samym tytułem. Ktoś jednak uznał, że The Verve sampla nadużyli, oskarżył ich o plagiat, pozwał do sądu i… wygrał, zabierając Richardowi Ashcroftowi i spółce wszystkie prawa autorskie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że za prawnych autorów uznani zostali Mick Jagger i Keith Richards (którzy przeto figurują w tej roli na albumach The Verve), chociaż słuchając oryginalnego ,,The Last Time” nie sposób usłyszeć usłyszeć kontrowersyjnego podobieństwa.

 

 

 

 

Oto wspomniane ,,The Last Time”, z którym ,,Bittersweet Symphony” rzeczywiście ma wiele wspólnego…:

 

 

 

 

… tutaj zaś oryginalne ,,The Last Time”, którego twórcy zostali autorami przeboju The Verve, a z którym ,,Bittersweet Symphony” na pozór nic nie łączy:

 

 

 

 

,,SEVEN NATION ARMY”

Ciekawostka mniejszego kalibru, ale za to pokazująca jak czasem życie dziwnie się plecie. Legenda głosi, że Jack White słynny riff do ,,Seven Nation Army” miał gotowy na długo przed nagraniem utworu, ale nie decydował się na użycie go, ponieważ miał nadzieję, że zostanie poproszony o napisanie piosenki bondowskiej, do której jego zdaniem ów zagrywka pasowałaby idealnie. W końcu znudziło go czekanie, wykorzystał ów riff w kawałku ,,Seven…”, umieścił go na płycie ,,Elephant” i… stworzył jeden z największych przebojów rockowych ostatniej dekady. Popularność utworu i całej płyty przyniosły White’owi nie tylko uznanie słuchaczy i krytyków, ale i… propozycję nagrania singla promującego Quantum of Solace, 22-gi film o agencie 007.

 

 

 

 

A gdyby ktoś chciał sobie odświeżyć świetny bondowski numer White’a z Alicią Keys:

 

 

 

 

,,DARLING NIKKI”

Kojarzycie ten znaczek?

 

 

Oczywiście, że tak. A kojarzycie tę panią?

 

 

Trochę gorzej? Bo ta właśnie piękna dama, Tipper Gore – żona Ala Gore’a, byłego wiceprezydenta USA, który przegrał walkę o stołek z George’em W.Bushem – jest odpowiedzialna za wprowadzenie powyższego oznaczenia do świata muzyki. Kiedy usłyszała piosenkę niejakiego Prince’a pt. ,,Darling Nikki”, tak wzburzyła ją zawarta w niej treśc, iż prędko założyła stowarzyszenie walczące z muzyką nieodpowiednią dla dzieci. Posunięcie to doprowadziło w rezultacie do narodzin praktyki oznaczania płyt z wulgarną zawartością taką właśnie naklejką. Byłą drugą damę wzburzyło to, że piosenka w bezwstydny sposób mówi wprost o masturbacji i seksie dla przyjemności.

 

 

 

 

Gdyby ktoś nie słyszał – cover w wykonaniu znanych w niektórych kręgach Foo Fighters:

 

 

 

 

,,SHINY HAPPY PEOPLE”

R.E.M. zapisali się w historii rocka genialnymi albumami i fantastycznymi utworami, wiele z których stało się przebojami, a nawet klasykami w swoim gatunku. Jednym z ich najsłynniejszych singli jest ,,Shiny Happy People” – jedyny utwór grupy, który trafił jednocześnie do pierwszej dziesiątki najważniejszych list przebojów w Anglii i USA, a nagrania którego muzycy dzisiaj… wstydzą się. Numer, który miał być ironicznym komentarzem do sytuacji w Chinach z czasów masakry na placu Tian’anmen, i towarzyszący mu, bardzo specyficzny teledysk znalazły się na wielu listach najgorszych w historii, grupa zrezygnowała z umieszczenia hitu na swoim best of, a nawet sam autor, Michael Stipe, powiedział wprost, że tej piosenki nienawidzi.

Oglądając ten występ trudno mu się dziwić:

 

 

 

 

I jeszcze normalny klip, obciachowy jak cholera:

 

 

 

 

Advertisements

One thought on “WPIS SPECJALNY Z CIEKAWOSTKAMI

  1. haha!
    nie przepadam zasadniczo za R.E.M., choć kilka ich utworów lubię, a „Shiny Happy People” znajduje się zdecydowanie na czele tej listy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s