NOWE RZECZY 14

 

Aloha. Trochę czasu minęło od ostatniego wpisu, ale tym razem winię nie lenistwo, a niewiele ciekawych nowości, które dotarły do mnie w zeszłym tygodniu. Cierpliwośc obrodziła zalewem Nowych Rzeczy, które aż się biły o miejsce tutaj. Tym razem będzie raczej spokojnie, momentami wręcz melancholijnie, i nawet otwierające przegląd rodzynki niespecjalnie ten stan rzeczy zmieniają. Tradycyjnie smacznego.

 

 

COOL KIDS OF DEATH

Na temat kulek rozpisałem się przy okazji recenzji ,,Planu Ewakuacji”, więc teraz jedynie lakonicznie poinformuję, iż pojawiła się reedycja pierwszej płyty łodzian, wzbogacona o zapis koncertu z Off Festivalu.

 

 

 

2:54

Za wybitnie nieprzebojową nazwą 2:54 kryją się siostry Thurlow, liderki rockowej formacji, która niedawno wydała swoją pierwszą epkę. Niczego rewolucyjnego dziewczyny nie proponują: trochę The Big Pink, odrobina Black Rebel Motorcycle Club, szczypta Queens Of The Stone Age i wokalny klimat Shirley Manson. Intuicja mi jednak podpowiada, że warto miec na nie oko.

 

 

 

LANA DEL REY

Z tajemniczą Laną zdecydowanie jest coś nie tak. Nie chodzi mi tylko o operacje plastyczne w młodym wieku i o jej nieukrywaną niechęc do uśmiechania się, ale też o dobijający pesymizm uderzający z jej utworów. Jeśli ,,Video Games” było smutne, to ,,Born To Die”, z konsekwentnie monotonnym wokalem Del Rey i fatalistycznym tekstem, jest wręcz dołujące. Na szczęście kawałek broni się aranżacją i refrenem a’la piosenki bondowskie, dając nadzieję, że pierwszy album wokalistki nie będzie tylko poradnikiem dla emocjonalnych samobójców.

A teledysku jeszcze nie nakręcili.

 

 

 

LIANNE LA HAVAS

Rzecz dla miłośników pościelowych ballad. Lianne to kolejna nowicjuszka mająca na koncie zaledwie jedną epkę. Wśród swoich inspiracji wymienia Erykę Badu, Laurę Marling i duet Simon & Garfunkel. Podkreśla też, że brzmieniowo nie ma nic wspólnego z Corinne Bailey Rae, chociaż obie dziewczyny noszą podobne fryzury. ,,No Room For Doubt” nagrane zostało w duecie z Willym Masonem i jest tak śliczne, iż nawet ja muszę powiedziec, że mi się podoba, chociaż nie jestem wielkim fanem mieszanych wokalnie ballad.

 

 

 

LEONARD COHEN

Naczelny śmieszek i żartowniś muzyki rozrywkowej powraca z pierwszym albumem studyjnym od siedmiu lat. I jak to zwykle bywa z twórczością buddyjskiego Żyda, jest pięknie – ,,po profesorsku”.

 

 

 

AIR

W lutym pojawi się nowa płyta francuskich mistrzów ładnego popu w elektronicznych ciuszkach. Album inspirowany klasycznym filmem z 1902 r. ,,La Voyage Dans la Lune” (i który to album będzie nosił ten sam tytuł) zawierac ma w edycji specjalnej odnowioną wersję legendarnego pioniera kina sci-fi. ,,Seven Stars”, z gościnnym udziałem Victorii Legrand (prywatnie spokrewnionej z kompozytorem Michelem Legrand wokalistki Beach House), to pierwszy ujawniony fragment zapowiadanego wydawnictwa – i jeśli całośc będzie na podobnym poziomie, to szykuje nam się bardzo bardzo bardzo ładny longplej.

 

 

 

THE ROOTS

Nowy album zmajstrowali też mistrzowie z The Roots. ,,Undun” to concept album opowiadający historię chłopaka ze slumsów, którego nieprzyjazne otoczenie zmusza do obrania przestępczej drogi życiowej; brzmi to jak scenariusz typowego murzyńskiego quasi-gangsterskiego filmu łopatologicznie wykładającego morały nastolatkom, ale akurat The Roots warto zaufac, że przekształcą tę historyjkę w rzecz najwyższej klasy. Ambitny potencjał projektu widac w promującym płytę filmiku, na który składają się cztery krótkie teledyski nakręcone do fragmentów wybranych utworów z ,,Undun”. Jest dobrze, a w przypadku ,,Make My” wręcz rewelacyjnie.

 

 

 

THE KILLERS

Ta-daa, niespodzianka. Miało byc spokojnie, ale ciężko oprzec się najnowszej z rokrocznych propozycji The Killers, którzy od kilku lat dostarczają najfajniejszą w sezonie piosenkę świąteczną. W tym roku święta według Brandona i ekipy będą skoczne, radosne i z przymróżeniem oka. Co prawda ,,Don’t Shoot Me Santa” to nie jest, ale i tak jest okejka.

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s