Top 50 Single 2011: 10-1

Oto i chwila na którą wszyscy czekali (a w każdym razie te kilka osób, które śledzą niniejszy ranking): 10 najważniejszych singli roku wg Sidemainstream. Nie marnując dłużej Waszego czasu i mojego internetowego miejsca, zapraszam.

Ale wpierw trochę antyspojlerów. Znacie jakieś dowcipy o altowiolistach? Jeśli nie, to poznajcie!

Podczas koncertu w filharmonii jeden z altowiolistów zgubił się podczas gry i pyta ukradkiem kolegi:
– Przepraszam, w którym miejscu jesteśmy?
– Panie, gdybym to ja wiedział, to bym teraz w Wiener Philharmoniker grał…

Dlaczego altowiolista chodzi ciągle smutny?
– A Ty byś się cieszył będąc altowiolistą?

Dlaczego altowiolista jest złym kochankiem?
– Bo zna tylko jedną pozycję.

Jaka jest różnica między altowiolistą a papierem toaletowym?
– Papier toaletowy się rozwija.

Rozbawieni? No to smacznego.

 

 

10.  ,,Wildfire”  SBTRKT feat. Yukimi Nagano

INFO: posłużę się kwiecistym opisem zeszłorocznego debiutanta SBTRKT autorstwa zachodniego krytyka: ,,midnight bass romance”. Plus na wokalu pani ukrywająca się na co dzień pod pseudonimem Little Dragon

FRAGMENT: charakterystyczny, hipnotyzujący bas

 

 

 

 

9.  ,,Video Games”  Lana Del Rey

INFO: przełomowy singiel najgorętszej nowej postaci zachodniego rynku muzycznego tuż u progu kariery. A przy okazji naprawdę udana ballada

FRAGMENT: początek

 

 

 

 

8.  ,,Dirt”  WU LYF

INFO: buńczuczny i wzniosły hymn protestantów i alterglobalistów (tzn. takie wytwarza wrażenie, bo w sumie to nie wiem, czy WU LYF słuchają młodzi Grecy i 99% Amerykanów). Dostarczone przez najbardziej asertywny zespołu z okolic modnej zachodniej muzyki: WU LYF sami nagrali i wydali swoją płytę, nie udzielają wywiadów, utrzymują się z dotacji słuchaczy i dorywczych robót.

FRAGMENT: ,,No matter what they said/Dollar is not your friend”. I bębny.

 

 

 

 

7.  ,,Civilization”  Justice

INFO: pompatyczny i nasterydowany banger od najciekawszego elektronicznego duetu ostatnich lat

FRAGMENT: zachęcający do pokręcenia głośności refren

 

 

 

 

6.  ,,Yonkers”  Tyler, The Creator

INFO: absurdalne teksty, czarny humor, psychodeliczny i wulgarny przekaz oraz hipnotyzujące, surowe bity – oto cechy charakterystyczne Tylera – lidera Odd Future Wolf Gang Kill Them All i ulubionego rapera Sidemainstream w 2011 roku – zawarte w jednym kawałku

FRAGMENT: z bitu: pianino, które wchodzi około 1:13. Z tekstu: „I’ll crash that fucking plane that faggot nigga B.o.B. is in/And stab Bruno Mars in his goddamn esophagus/And won’t stop until the cops come in

 

 

 

 

5.  ,,Neat Little Rows”  Elbow

INFO: Doves, The National i Elbow – oto klub grup, które powinny być na miejscu Coldplay. Z okazji piątego miejsca ,,Neat Little Rows” – mojego drugiego ulubionego ,,hymnu stadionowego” grupy zaraz po ,,One Day Like This” – zaznaczę jasno i wyraźnie pewien fakt: Elbow są lepszym zespołem niż Coldplay.

FRAGMENT: basowy wstęp, pompatyczny finał i fragment, którego nie ma w wersji singlowej (zapraszam do zapoznania się ze świetną zeszłoroczną płytą Elbow ,,Build a Rocket Boys!”). Wiem, ten ostatni argument trochę naciągany

 

 

 

 

4.  ,,The Words That Maketh Murder”  PJ Harvey

INFO: polityczny song opowiadający o fizycznych okropnościach wojny, będący jednym z najbardziej refleksyjnych, choc i zarazem żywiołowych utworów z kapitalnej, ciężkiej i surowej płyty Polly Jane ,,Let England Shake”

FRAGMENT: którakolwiek część tekstu, włącznie z genialnie zapożyczonym od Eddiego Cochrana ,,What if I take my problem to the United Nations?

 

 

 

 

3.  ,,Still Life”  The Horrors

INFO: wzbogacając naleciałościami zimnofalowymi estetykę klasycznego indie, horrorsi zmajstrowali bardzo przekonujący hołd złożony brzmieniu lat ’80. Gdyby chłopaki debiutowali w tamtym okresie, byliby wymieniani tuż obok Echo & The Bunnymen, The Cure i The Stone Roses.

FRAGMENT: klawisze. Refren. Bas. Rozmarzona melodia. Rozmarzony tekst. I intro.

 

 

 

 

2.  ,,Shake It Out”  Florence + The Machine

INFO: Nick Cave w spódnicy, nowa Kate Bush, alternatywna Lady Gaga, królowa indie, najbardziej przekonująca młoda gwiazda ambitnego popu… Pochwał pod adresem Florence Welch jest co niemiara, ale fakt faktem: nie są wyssane z palca. Można czepiac się Flo, że bywa przesadna w formie i nawiedzona w treści, ale talentu do pisania świetnych piosenek odmówic jej nie sposób.

FRAGMENT: najgłośniejszy, najbardziej charakterystyczny i najlepiej zapamiętywalny refren roku. Chciałbym go usłyszec na dużym koncercie, najlepiej stadionowym. Jak to kiedyś powiedziała o swojej twórczości sama Florence: ,,kiedy piszę piosenki, najpierw skupiam się na uderzeniu, a dopiero potem na brzmieniu swojego głosu”. Siekiera! Siekiera!

 

 

 

 

1.  ,,Rolling In The Deep”  Adele

INFO: Adele w zeszłym roku zaliczyła same naj naj naj: popularnośc wśród słuchaczy, sprzedaż płyt (pierwszy jej album rozszedł się w 2,8 mln egzemplarzy, drugi w 12,7), nagrody, wyróżnienia i rozgłos, ale i również uznanie wśród krytyków i dzięki za przywrócenie wysokiej jakości mainstreamowemu popowi. Może i nie nagrała najlepszej płyty 2011, ale zrobiła zdecydowanie najlepszy singiel: przebojowy, przemyślany, świetnie napisany, fantastycznie wyprodukowany i genialnie zaśpiewany – po prostu dopracowany w najmniejszych szczegółach pod każdym możliwym względem. A w dodatku naturalny: poszukajcie występów na żywo, podczas których piosenka nie traci swojego uroku, a Adele nie potrzebuje sztuczek komputerowych, by mieć świetny, mocny głos. Cytując jednego z moich znajomych: ,,all hail the return of good music to the radio”.

FRAGMENT: ten utwór jest pod każdym względem perfekcyjną piosenką pop, któregokolwiek jej elementu nie brac pod uwagę.

 

 

 

 

A żebym nie był gołosłowny z tymi wersjami live, taki bonusik – w końcu to sajdmejnstrimowy singiel roku:

 

 

 

 

Wybór przewidywalny? Jakośc wszystko uzasadnia. Zagranie pod publiczkę? Jeśli cały mainstream stanie się tak dobry, to z chęcią mogę tak zagrywac.

Dzięki za uwagę i pozdrawiam serdecznie tych, którym starczyło cierpliwości i zainteresowania, by naprawdę śledzic sajdmejnstrimowe wypociny!

A kolejny wpis na pewno nie jutro wieczorem.

 

 

 

Reklamy
Posted in Top

4 thoughts on “Top 50 Single 2011: 10-1

  1. Adelle – Trolling in the deep – zdecydowanie hymn 2011 roku, tylko (jak to często z hymnami bywa) dla mnie obecnie już odrzucające – bo i ileż można?

    Siekiera! Siekiera! Siekiera! Siekiera! Ułoho!

  2. Generalnie przed chwilą przeglądałam TOP 50 RollingStone i NME, więc nic mnie już nie zaskoczy. No ale żeby Gotye nie było… ;P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s