NOWE RZECZY 18

 

O rany – prawie miesiąc ciszy… A obiecałem poprawę, nie? Szczere sorry dla tych spośród Was, którzy czekali na kolejny wpis i niecierpliwie sprawdzali Sidemainstream w nadziei, że nic im nie umknęło. W ramach przeprosin więcej Nowych Rzeczy, niż przeważnie – prawda, że warto było czekać? Mam nadzieję, że już nie będę robił tak dużych przerw. I mam nadzieję, że mogę sam sobie zaufać. Smacznego!

 

 

GARBAGE

Garbage się reaktywowali. Nagrali nową płytę, która wychodzi w maju. Właśnie ujawnili pierwszy singiel ,,Blood For Poppies”, który brzmi, jakby go nagrali pod koniec lat ’90, i jest kolejnym w długiej serii chwytliwych radiowych hiciorów grupy. Więcej póki co nie napiszę – zachowam zachwyty nad tym wydarzeniem na recenzję ,,Not Your Kind of People”, którą nie omieszkam się podzielić. Jedno jest pewne: Sidemainstream cieszy się bardzo bardzo bardzo.

 

 

 

 

GRIMES

Grimes to pseudonim artystyczny Claire Boucher, 24-letniej Kanadyjki obdarzonej głosem jedenastolatki. W połowie marca wydała swój trzeci album ,,Visions”, zawierający bardzo fajne i przemyślane kawałki w klimacie electropop, zahaczające też o nieistniejący, a głośny niedawno gatunek witch house (w największym uproszczeniu: hipnotyzująca elektronika w ,,klimatycznej” aranżacji). Warto przyjrzeć się bliżej twórczości panny Boucher, bo niemały potencjał w niej drzemie – ,,Visions” to najlepszy album pop, jaki w tym roku słyszałem, a kilka numerów zeń z pewnością znajdzie się w mojej playliście ulubionych rzeczy z 2012 (poza zalinkowanym poniżej singlem, ciekawskim polecam sprawdzić pulsujące ,,Eight” i prześliczne ,,Symphonia IX (my wait is u)”).

 

 

 

 

HOT CHIP

Na czerwiec zapowiedziany jest nowy album Hot Chip, geekowych bogów współczesnego electropopu i ulubieńców fanów inteligentnej muzyki tanecznej. Zresztą określenie ,,inteligentna muzyka taneczna” idealnie podsumowuje nowy singiel zespołu, hipnotyzujące i bardzo sympatyczne ,,Flutes”. (Tylko szkoda, że jakość taka sobie).

 

 

 

 

LAMBCHOP

Pod koniec lutego pierwszy album studyjny od czterech lat wydali Lambchop, nazwani przez internetową encyklopedię muzyki Allmusic ,,najbardziej fantastyczną i wyjątkową amerykańską grupą powstałą w latach ’90”. Informacja ta powinna ucieszyć wielbicieli muzyki spokojnej i kojącej, bo zespół wielbiony jest właśnie za takie klimaty, w czym niemała zasługa charakterystycznego głosu wokalisty Kurta Wagnera. Nowe płyty Lambchop i Leonarda Cohena w tak krótkim odstępie czasu, i to już na początku roku? Dziękuję, 2012.

 

 

 

 

THE TEMPER TRAP

Jeśli Lambchop uspokoili Was aż nadto, to podkręćmy odrobinę volume, byście nie przysnęli. Australijczycy z The Temper Trap wydadzą w tym roku swój drugi album, a w tej chwili promują go utworem ,,Need Your Love”. Jest głośno, jest chwytliwy refren, jest potencjał na przebój, ale powtórzyć zaskakujący sukces debiutanckiej płyty i singla ,,Sweet Disposition” może być ciężko.

 

 

 

 

GOSSIP

Zdziwię się, jeśli ten rok nie przyniesie Gossip awansu do rockowej ekstraklasy. Dotychczas zrobili wszystkie kroki prowadzące ku temu: zmajstrowali alternatywny superprzebój (,,Standing in the Way of Control”), nagrali płytę, która zapewniła im wielką popularność i uznanie krytyków (,,Music For Men”), zaś wokalistka grupy Beth Ditto okazała się jedną z najbardziej charakterystycznych i najlepiej rozpoznawalnych frontmenek ostatnich lat (a w dodatku w zeszłym roku ujawniła swoją twórczą eklektyczność dzięki elektronicznej EPce). Kolejnym celem dla zespołu musi być wpisanie się na muzyczną listę A, hedlajnowanie na festiwalach i koncerty na kilkadziesiąt tysięcy ludzi, a w tym powinien im pomóc album, który wydadzą jakoś później w 2012. Warto na niego czekać, bo zapowiadająca go ,,Perfect World” to jedna z najlepszych piosenek tego roku. Pozbawiony aranżacyjnych udziwnień i opierający się głównie na wielkiej sile głosu Ditto, kawałek ten łączy emocjonalność Adele z estetyką z okolic Yeah Yeah Yeahs, zaś niosący go refren przypomina najlepsze dokonania samych Gossip. Jeśli ,,Perfect World” nie zostanie przebojem, to, cytując klasyka, świat się pomyli.

 

 

 

 

THE HIVES

No proszę, a kto to nagle postanowił przypomnieć się fanom? A przypomnienie się przyda, bo The Hives milczeli przez pięć długich lat, więc co poniektórzy mogli zapomnieć o istnieniu autorów nieśmiertelnego ,,Hate to Say I Told You So”. Jeśli ktoś lubi dokonania Szwedów z początku zeszłej dekady, a boi się, że chłopaki dorośli i spoważnieli, to ,,Go Right Ahead” powinno go uspokoić: nowy kawałek hivesów przypomina muzykę, którą nagrywali circa dziesięć lat temu.

 

 

 

 

THE CRIBS

Podobnie jak w przypadku Gossip, również dla The Cribs ten rok może się okazać przełomowy. Wydany przed pięcioma laty fantastycznie nazwany album ,,Men’s Needs, Women’s Needs, Whatever” zapewnił temu złożonemu z trzech braci zespołowi status głosu pokolenia części współczesnej młodzieży brytyjskiej, co wzmocniło późniejsze włączenie do składu legendarnego gitarzysty The Smiths Johnny’ego Marra. Teraz bracia Jarman muszą udowodnić, że pomimo trzyletniej przerwy płytowej i odejścia Marra ich prawie-kultowy status wciąż ma się dobrze, a dokonać tego mają poprzez swój piąty longplej, ,,In the Belly of the Brazen Bull”.

 

 

 

 

MARILYN MANSON

Marilyn Manson obok Hot Chip i Lambchop? Takie cuda tylko na Sidemainstream! Nadchodzący album Mansona ,,Born Villain” ma być jego debiutem w nowej wytwórni, a zapowiedzią tej płyty jest singiel ,,No Reflection”. Fanom pozostaje trzymać kciuki za powrót do formy, bo ostatni album, ,,The High End of Low”, został niemiłosiernie zrugany przez większość krytyków i część słuchaczy.

 

 

 

 

THE MARS VOLTA

The Mars Volta obok Grimes i The Cribs? Takie cuda tylko na Sidemainstream! TMV to kolejny z zespołów w NR18, który wydaje nową płytę po trzyletniej przerwie. ,,The Malkin Jewel”, quasi-Nick Cave’owy singiel z nadchodzącego longpleja ,,Nocturniquet”, zapowiada kolejną ucztę dla fanów eksperymentalnego i trudnego w odbiorze grania. Rzecz bardzo nie dla każdego.

Acha, i jeszcze jedno: w poprzednich Nowych Rzeczach czepiałem się Damona Albarna za zajmowanie się wszystkim, tylko nie nowym albumem Blur. Teraz chciałbym zrugać panów Bixler-Zavala i Rodriguez-Lopez – super, że wciąż rozwijacie jeden z najciekawszych projektów muzycznych ostatniej dekady, ale skoro ogłosiliście reaktywację At The Drive-In, to przydałaby się nowa płyta tamtej kapeli, bez obrazy oczywiście. Mogę się mylić, ale zdaje mi się, że więcej osób czeka na następcę ,,Relationship of Command”, niż na kolejny album The Mars Volta…

 

 

 

 

LADYHAWKE

A na koniec coś z radosnych klimatów. Czterech lat potrzebowała Ladyhawke na nagranie drugiej solowej płyty. Czy warto było tak długo czekać, to póki co nie wiem, bo ,,Anxiety” jeszcze nie słuchałem, ale na pewno tego albumu nie przegapię, skoro jest promowany przez ,,Black White & Blue” – piosenkę uzbrojoną w najlepszy refren, jaki słyszałem w tym roku. Cytując pewien komentarz na jutubie: ,,Suede + ABBA + Pulp = Ladyhawke”. Miejsce na sajdmejnstrimowej liście podsumowującej 2012 gwarantowane.

 

 

 

 

To by było na tyle w tym przeglądzie. Do przeczytania następnym razem, chociaż kolejna notka nie będzie Nowymi Rzeczami, a… czymś innym.

 

 

Advertisements

3 thoughts on “NOWE RZECZY 18

  1. serducho szybciej zabiło przy nazwach: Gossip i Manson, ale po przesłuchaniu wróciło do rytmu. Jak kawałek Gossip jest fajny (bo jest), to jednak liczyłem na coś „z przytupem” (vide Heavy Cross), a dostałem popowy kawałek, tak Mansona utwór jest kompletnie bylejaki i nudny.
    Jeszcze Garbage brzmi ciekawie – w sam raz na posłuchanie w aucie ok. godziny 13ej-14ej w radiu Zet

  2. Zważywszy na moje ostatnie wahania humoru muzycznego wpadła mi w ucho Grimes i to chyba za twoja sprawą, więc pora zgłębić temat:) Płyta Cohena bardzo mi sie podoba. Jestem wielbicielką jego szeprano-mówionego wokalu, kołysze mnie do snu. Lambchop oczywiście zasmakuję w całosci. Na tapecie mam jeszcze The Temper Trap, Gossip i Ladyhawke w ramach relaksu i ciekawości.

  3. :((( z przykrością stwierdzam, że Marilyn Manson stał się takim muzycznym Gołotą… :((( wraca na ring, żeby coś tam udowodnić a i tak zniosą go po paru minutach… chciałbym się mylić, ale ten kawałek niczego dobrego nie wróży… :((( a szkoda…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s