ROBBIE WILLIAMS

ROBBIE WILLIAMS ,,TAKE THE CROWN”

Ocena: 7/10

Kliknij: Candy, Gospel, Shit on the Radio

Zawsze miałem słabość do Robbiego, którego uznawałem za ostoję normalności w upadłym mainstreamie: może i muzycznie często nie prezentował wysokiego poziomu, ale osobowością, poczuciem humoru i dystansem do siebie i swojej kariery mógłby obdarować połowę konkurencji. Dlatego też z wielką radością donoszę, iż dziewiąty longplej księcia* europejskiego popu ,,Take the Crown” to powrót do formy. Już pierwszy singiel ,,Candy” daje posmak przyzwoitości całego materiału: jedna kapitalna melodia goni drugą, zwrotki są równie chwytliwe co refren, a tekst nie jest jedynie (co ostatnimi czasy bardzo popularne na listach przebojów) zlepkiem przypadkowych zdań i banalnych sloganów. I chociaż ,,Candy” to najlepszy numer w zestawie, powyższy opis pasuje też do reszty piosenek, od klasycznie willamsowego ,,Be a Boy”, przez idealnie radiowe ,,Different” i pozytywne ,,Gospel”, po ironiczne ,,Shit on the Radio”. Co prawda jest na krążku kilka kawałków, które nie zostają w głowie na długo, ale i tak cały album daje dużo radości, także dzięki sprawnemu naśladownictwu brzmienia pierwszych trzech płyt Robbiego (w kilku fragmentach czułem się jakbym słuchał materiału z końca lat dziewięćdziesiątych). Może i ciężko ,,Take the Crown” nazwać dziełem wybitnym, ale przynajmniej płyta udanie przypomina, że komercyjny pop może być przemyślany, zabawny i zwyczajnie fajny w dobry sposób, a to niemała sztuka.

*Bo Elton wciąż żyje.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s