Top 50 Single 2012: 50-41

 

Podobnie jak rok temu, Sidemainstream zaprasza na przejażdżkę po pięćdziesięciu najlepszych/najważniejszych/najbardziej wyjątkowych i znaczących utworach wydanych w zeszłym roku na singlach. Wiecie o co chodzi, znacie mój gust, więc mniej więcej domyślacie się czego się spodziewać. No to zaczynajmy, smacznego!

 

 

50. ,,Mein Herz Brennt” Rammstein

W 2001 światło ujrzał klasyczny już album ,,Mutter” niemieckich ciężarowców z Rammstein. Zawierał on parę świetnych numerów, kilka z których zostało przebojami. Niemcy popełnili jednak wówczas jeden niezrozumiały błąd: nie wydali na singlu ,,Mein Herz Brennt”, najlepszego kawałka w zestawie. Ów niedopatrzenie naprawili teraz, po ponad jedenastu latach obdarzając tę mamucią piosenkę teledyskiem. Miejsce 50-te symboliczne – gdyby to był nowy numer, z pewnością znalazłby się dużo wyżej.

 

 

 

 

49. ,,Rize of the Fenix” Tenacious D

Jack Black z typowym dla siebie humorem i dystansem o odrodzeniu swojej kapeli (dla której największym zmartwieniem są tatuaże fanów) podupadłej po klapie kiepskiego poprzedniego albumu. Plus gitary, rym ,,Too legit to quit” i teledysk tak bombastyczny, że w finale imploduje. Bingo.

 

 

 

 

48. ,,Automatic Systematic Habit” Garbage

Słychać, że średnia wieku w Garbage wynosi 55 lat? Ni cholera. Słychać za to, że ekipa wciąż dobrze się bawi swoim brzmieniem, w efekcie dając nam dużo radości, chociażby tym smakowitym kawałkiem disco-rocka. A Shirley Manson z upływem lat młodnieje.

 

 

 

 

47. ,,Better” TEEN

Słoneczna melodia, odjechane klawisze, chwytliwy refren i motywujący przekaz: ,,I’ll do it better than anybody else” składają się na ten ultra pozytywny kopniak zgrabnie zapakowany w formie radosnej piosenki. Do słuchania nad ranem na początek pogodnego dnia. I nie – wbrew pozorom członkinie TEEN nie są nastolatkami.

 

 

 

 

46. ,,Candy” Robbie Williams

Zapomnijmy o nijakości ostatnich kilku lat kariery Robbiego – prawowity spadkobierca europejskiego tronu muzyki pop wrócił w glorii i chwale ujeżdżając śnieżnobiałego rumaka ,,Candy”, ubrany w świetne melodie, chwytliwy hook, zabawny tekst i idealny klimat słonecznego przeboju.

 

 

 

 

45. ,,Doom and Gloom” The Rolling Stones

Słychać, że średnia wieku w Rolling Stones wynosi 147 lat? Ni cholera. Za to słychać najbardziej wystrzałowy (a przy tym klasycznie brzmiący) kawałek dżentelmenów rocka od lat. Plus zombiaki, odważny klip i Noomi ,,Lisbeth Salander” Rapace.

 

 

 

 

44. ,,Teenage Icon” The Vaccines

Nieważne czy jest się po stronie fanów The Vaccines upatrujących w nich coś na kształt zbawicieli rocka, czy też popiera się krytyków zarzucających im bycie The Strokes dla ubogich – w obu przypadkach nie wypada nie doceniać chłopaków za talent do pisania chwytliwych alternatywnych przebojów. ,,Teenage Icon” jest tak uroczo przyjemne i niebanalnie niezobowiązujące, że aż zachciewa się mieć znowu czternaście lat i odkrywać muzykę rockową od zera.

 

 

 

 

43. ,,Show Me the Place” Leonard Cohen

Gdy mistrz Leonard odzywa się, wszyscy milkną i w skupieniu oddają się refleksjom nad swoim życiem, kobiety dyskretnie popłakują, a mężczyźni rozgrzewają ostatki ciepła w swoich zimnych sercach. I nikogo już wiek Leonarda nie obchodzi, bo Leonard jest nieśmiertelny i ziemskich lat mu się nie liczy. ,,Slave”? Nie bądź taki skromny, Leonardzie, to tyś panem rządu dusz!

 

 

 

 

42. ,,Get Got” Death Grips

Intrygujący i irytujący, odważni i wulgarni, genialni eksperymentatorzy i prostaccy prowokatorzy… Już drugi rok z rzędu Death Grips dbają, by było o nich jak najgłośniej, ale dopóki ten rozgłos budowany jest też wystrzałową muzyką, dopóty im kibicuję. ,,Get Got” brzmi jak grime’owa odsłona twórczości M.I.A. zmiksowana w blenderze i rapowana przez kogoś mającego w dupie czy jest jeszcze niewymuszenie cool, czy już zwyczajnie leniwy.

 

 

 

 

41. ,,Feels Like We Only Go Backwards” Tame Impala

Gdyby John Lennon zmartwychwstał i w stanie upojenia narkotycznego napisał wespół z Paulem McCartneyem kolejny eksperymentalny album, spłodziliby ,,Lonerism” Tame Impala, a ,,Feels Like We Only Go Backwards” powstałoby w pierwszej kolejności. Za refren w tym numerze każdy beatles dałby się pokroić, wliczając tych już nieżywych.

 

 

 

 

Do zobaczenia przy kolejnej dziesiątce w czwartkowy wieczór.

 

Reklamy
Posted in Top

2 thoughts on “Top 50 Single 2012: 50-41

  1. Już myślałem, że Robbiemu zabraknie skrzydeł w tym utworze :D na szczęście pod koniec już były… się chłopak postarzał :D jakby znowu 20 parę lat miał :D a tenacious d widzę w formie, trochę bardziej żywiołowo, ciekawe czy cały album jest taki…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s