Top 50 Single 2012: 40-31

 

Jedziemy dalej, że tak powiem.

 

 

40. ,,110%” Jessie Ware
,,110%” jest ciepłe jak pogodny letni dzień, zwiewne niczym wiejący wówczas wietrzyk i odświeżające jak Martini. Ware i producent Julio Bashmore znaleźli idealną równowagę pomiędzy zgrabnym R&B, niebanalnym popem i dyskretną elektroniką. Ile jeszcze do wakacji? Sześć pełnych miesięcy? Ech…

PS. Szkoda, że na yt nie mogę znaleźć klipu wersji nie-zremiksowanej, bo jest bardziej letni od samego lata – polecam.

 

 

 

 

39. ,,Nuclear Seasons” Charli XCX
Budując tło z brzmień budzących skojarzenia z New Order na sterydach i Lady Gaga grającą kosmiczne indie, Charli XCX opowiada gorzką historię trudnej miłości w świecie spustoszałym przez nuklearną apokalipsę. I robi to w sposób skoczny i taneczny, świetnie przy tym wyglądając.

 

 

 

 

38. ,,Warm Smiles Do Not Make You Welcome Here” Enter Shikari
Ze swoją krzyżówką elektryzującego rocka i żywiołowej elektroniki oraz zaangażowanymi politycznie i społecznie tekstami, Enter Shikari odsyłają zramolały Linkin Park do domu starców. ,,Warm Smiles…” to perfekcyjna symbioza charakterystycznego dla grupy pierdolnięcia z melodyjnością i przystępnością rodem z list przebojów, obie cechy odrobinę przeprogramowane.

 

 

 

 

37. ,,Skyfall” Adele
Po paru mniej i bardziej udanych eksperymentach (rockowa petarda Chrisa Cornella, wystrzałowa błyskotka Jacka White’a, elektroniczny koszmarek Madonny), piosenka bondowska wraca do swej klasycznej formy dzięki sajdmejnstrimowej laureatce singlowej z 2011 Adele i jej uzdolnionemu producentowi Paulowi Epworthowi. Stylowe i eleganckie, ale i z pazurem, ,,Skyfall” przypomina kanoniczne utwory o 007 z ,,From Russia With Love” i ,,GoldenEye” na czele.

 

 

 

 

36. ,,Plague” Crystal Castles
Słuchając panicznego, klaustrofobicznego i niepokojąco roztrzęsionego ,,Plague”, zachodzę w głowę jak to możliwe, że jeszcze nikt nie poprosił kanadyjskich magików z Crystal Castles o napisanie ścieżki dźwiękowej do jakiegoś horroru. I jeszcze ten teledysk wyjęty z filmu ,,Opętanie” – perfekcyjne połączenie.

 

 

 

 

35. ,,Kindred” Burial
Buriala darzę wielką sympatią: uwielbiam oddawać się zapomnieniu zasłuchując się w hipnotyzujące, rozmazane brzmienie jego utworów tworzących obraz sennego świata, w którym piaskowy dziadek rządzi przy pomocy loopów, sampli, połamanych bitów i oderwanych od naszego świata wokali. ,,Kindred” kończy się po upływie ponad 11 minut, ale chciałoby się, żeby trwał dwa razy tyle.

 

 

 

 

34. ,,Fineshrine” Purity Ring
Rozmyte klawisze, wokal jak ze snu, urocza melodia i elektryzujące smaczki brzmieniowe – ,,Fineshrine” reprezentuje wszystkie cechy charakterystyczne kanadyjskiego electropopu, który pięknie rozkwitł w 2012. I ten niepokojący tekst refrenu: ,,Cut open up my sternum and pull my little ribs around you”…

 

 

 

 

33. ,,Perfect World” Gossip
Tym razem obeszło się bez szaleństw i ekscesów*: ,,Perfect World”, tegoroczny przebój Beth Ditto i spółki, to dosyć typowy i względnie ,,spokojny” rockowy hicior z popowym sznytem, uzbrojony w potężny refren i gorzki tekst. Do radia pasuje jak ulał.

*Po szaleństwa i ekscesy proszę zwracać się do drugiego singla grupy, ,,Move In The Right Direction”, który okazał się zbyt szalony i ekscentryczny dla niniejszego rankingu.

 

 

 

 

32. ,,Myth” Beach House
Parafrazując słownictwo internetowe: ładna piosenka jest ładna. Czego więcej potrzeba?

 

 

 

 

31. ,,Blue Jeans” Lana Del Rey
Choć uroda samej Lany jest nieco kontrowersyjna, nie ma żadnych problemów z oceną jej przeboju ,,Blue Jeans”: jest tak seksowny i zmysłowy, że wyobrażam go sobie słuchanego przez dziewczynę Bonda podczas nocnej przejażdżki ulicami Rzymu klasycznym, czerwonym Ferrari.

 

 

 

 

Co będzie na miejscu 30?! Kto zmieścił się w trzeciej dziesiątce?! Jak wysoko uplasowało się ,,Call Me Maybe”?! Odpowiedzi na te i inne pytania poznacie jutro wieczorem!

 

 

Advertisements
Posted in Top

3 thoughts on “Top 50 Single 2012: 40-31

  1. nie lubię faktu, że piosenki LDR zaczynają coraz bardziej zapadać mi w pamięć… nie umiem nawet tego wytłumaczyć… znaczy… umiem, ale nie bardzo mi się chce…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s