Top 50 Single 2012: 30-21

 

30. ,,The Veldt” Deadmau5 feat. Chris James
Charyzma, wyobraźnia, dobry pomysł na siebie i swoją karierę, odwaga głoszenia kontrowersyjnych (ale przemyślanych i słusznych) opinii, dobry kontakt z fanami, popularność, poważanie kolegów z branży i krytyków… Choć lista cech czyniących z Joela Zimmermanna alias Deadmau5 jedną z największych dziś gwiazd elektroniki jest długa, byłaby niewiele warta bez dobrej muzyki. Na szczęście didżej i producent spełnia i ten warunek: ,,The Veldt” to kolejna jego house’owa perełka, tak przestrzenna, jak sam nieskończony kosmos, a słodka jak gofr z nutellą, opowiadająca o tym, jak wspaniałe jest życie usłane maszynami.

 

 

 

 

29. ,,Sixteen Saltines” Jack White
Czy sam, czy to z jedną z jego trzech kapel, Jack White zawsze pozostaje wierny swoim muzycznym inspiracjom: klasyce rocka i bluesa, brzmieniom z lat ’60 i ’70 oraz graniu jak najbardziej żywemu, z możliwie jak najmocniej ograniczoną ingerencją komputera. Żywiołowe ,,Sixteen Saltines” to najlepszy fragment pierwszej solowej płyty byłego współzałożyciela The White Stripes.

 

 

 

 

28. ,,Leathers” Deftones
Piękny hałas, urokliwy ciężar, błysk mroku i oswojona wściekłość? To musi być utwór Deftones.

 

 

 

 

27. ,,Feel The Love” Rudimental feat. John Newman
Energia, energia i jeszcze raz energia. I zaskakujący, świetny saksofon. ,,Feel The Love” to tegoroczny ,,Gold Dust”.

 

 

 

 

26. ,,Pour Your Love” Benga feat. Marlene
Niepokonany Benga powrócił z potężną dubstepową pieśnią o miłości, najładniejszym takim numerem od czasu ,,Crossover” Magnetic Man (w którym zresztą ów producent też maczał palce). Niejaka Marlene zadziornie śpiewa ,,I don’t need your sympathy / Pity is my enemy”, a otaczająca ją elektronika buduje fortecę nie do zdobycia.

 

 

 

 

25. ,,All Your Gold” Bat For Lashes
Przyszłość Bat For Lashes jako silnego gracza na alternatywnej arenie została zaklepana tuż po debiucie, kiedy sam Thom Yorke przyznał się do zachwytu nad utalentowaną dziewczyną. Historia nie potoczyła się inaczej – roztrzęsione, gorzkie ,,All Your Gold” świetnie pokazuje kim jest dziś Natasha Khan: Kate Bush ery Radiohead.

 

 

 

 

24. ,,The National Health” Maximo Park
Indie kwintet z Newcastle znany był dotychczas z melodyjnych piosenek o niespełnionej miłości i trudnych relacjach damsko-męskich, dlatego też dużym zaskoczeniem dla fanów było ,,The National Health” – najbardziej politycznie zaangażowany utwór grupy, będący ostrą jak brzytwa krytyką dzisiejszej Anglii. Gitary pędzą jak nigdy przedtem, podczas gdy Paul Smith opowiada o kakofonii przekazów medialnych, utracie osobowości narodowej i niechybnie zbliżającej się katastrofie, by w refrenie ze smutkiem podsumować stan dzisiejszej polityki: ,,I wouldn’t bet my life / Many things will change tomorrow”.

 

 

 

 

23. ,,Get Free” Major Lazer feat. Amber of the Dirty Projectors
Kryzys ostatnich lat na Zachodzie coraz mocniej odciska piętno na twórczości gwiazd muzyki pop. Producent Diplo we współpracy z panną Amber z kolektywu Dirty Projectors atakują polityków za pomocą ,,Get Free” – ballady o trudach życia, w którym oderwani od codzienności możnowładcy (,,I’ve never got love from the government men”) pozbawiają zwykłych obywateli marzeń i nadziei na lepsze jutro (,,I just can’t believe / What they’ve done to me / We could never be free”), ale w gruncie rzeczy chodzi tylko o pieniądze (,,We ain’t got the money / We ain’t gettin’ out”). I chociaż tekst jest dosadny do bólu, przekaz łagodzi pogodna muzyka balansująca na granicy umiarkowanego dancehallu, alternatywnego reggae i brzmień klubowych.

 

 

 

 

22. ,,Feel To Follow” The Maccabees
Wobec degrengolady brzmieniowej Coldplay, nieobecności The National i braku przebojów Elbow, koronę autorów najładniejszego, najbardziej melodyjnego i najśliczniej wypolerowanego singla indie zgarnęli niepozorni Maccabees i ich wzniosłe ,,Feel To Follow”. Plus szacun za dwa teledyski, oba klimatyczne (wybieram drugi, bo lubię opuszczone budowle).

 

 

 

 

21. ,,V.E.N.O.M” Pulled Apart By Horses
Na początku energetycznego singla ,,V.E.N.O.M” wokalista Pulled Apart By Horses krzyczy ,,Slow your breathing / You haven’t got balls” pokazując w teledysku płonące środkowe palce, by pod koniec klipu, po czadowym finale, odrąbać sobie lewą dłoń siekierą i zakopać ją pod drzewem przy aprobacie reszty członków zespołu. Cytując klasyczne angielskie porzekadło: cool as fuck.

 

 

 

 

A na weekend zostało dwadzieścia najlepszych singli zeszłego roku. Czy znalazło się miejsce dla ,,Gangnam Style”? Do posłuchania i poczytania za mniej więcej 24 godziny!

 

Reklamy
Posted in Top

2 thoughts on “Top 50 Single 2012: 30-21

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s