ATOMS FOR PEACE

MI0003486678

Atoms For Peace ,,Amok”

Ocena: 6/10

Kliknij: Default, Judge, Jury and Executioner

Nie jestem wielkim fanem supergrup: choć bywają znakomite wyjątki, efekty wspólnej twórczości członków takich kolektywów często odstają od tego, co nagrywają oni w swoich macierzystych grupach, i to zarówno estetycznie, jak i jakościowo. Najgorętsza obecnie supergrupa Atoms For Peace to jednak raczej długoterminowy eksperyment, niż pełnoprawny zespół: twór założony w 2009 przez Thoma Yorke’a w celu promowania w trasie jego solowego longpleja, w którego szranki zaprzągnięto m.in. producenta Radiohead Nigela Godricha i boga gitary basowej Flea. Po kilku latach koncertowania i wspólnego picia (plotka głosi, że ten materiał nagrany został po pijaku), panowie postanowili coś stworzyć zamiast tylko odtwarzać, w związku z czym powstał ,,Amok”: zbiór dziewięciu utworów z okolic muzyki elektronicznej, brzmiący jak skrzyżowanie wspomnianego wcześniej ,,The Eraser” z ,,Shipwreck”, duetu Yorke’a z Modeselektor. Jeśli na tej podstawie wywnioskowaliście, że album brzmi bardziej jak samodzielne dziecko lidera niż zrównoważone skrzyżowanie pomysłów utalentowanych członków grupy, to nie jesteście daleko od prawdy: ,,Amok” przypomina remiks płyty Radiohead, pozbawiający ją intymności i duchowości (a także swoistych radiohedowych hooków), ale dodający nieco energiczności. Chociaż znajduje się tu parę niezłych fragmentów, jak roztrzęsione ,,Default”, które byłoby wyróżniającym się utworem na ,,King of Limbs” Radiohead, albo ,,Judge, Jury and Executioner” – coś na kształt alternatywnego przeboju, to płyta jest zbyt mało zróżnicowana stylistycznie i aranżacyjnie, i w efekcie w jej środku tempo staje się zbyt jednostajne, a słuchaczowi utwory zaczynają zlewać się w jedno. Należę do zwolenników kursu obieranego ostatnimi laty przez Radiohead, ale odnoszę wrażenie, że Yorke odrobinę zagubił się w tej wizji: w usilniym forsowaniu swojego postrzegania muzyki elektronicznej przestał zaskakiwać i od czasu do czasu zdaje się powielać swoje własne pomysły, w efekcie grając to samo zamiast odkrywać nowe muzyczne lądy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s