PLACEBO

Loud Like LovePlacebo – Loud Like Love

Ocena: 4/10

Kliknij: Too Many Friends, Bosco

Jeszcze się 2013 co prawda nie skończył, ale już trzeba powiedzieć, że pod względem muzycznym ten rok to była bajka, gdyż obfitował w niemal rekordową ilość zarówno dobrych albumów, jak i udanych powrotów. Choć sam bym tego chciał, to w ten obraz nie wpisuje się niestety Loud Like Love, a więc nowa płyta zespołu Placebo. Bez owijania w bawełnę – nie jest to dobra produkcja. Jest średnia. Mocno średnia i irytująca, ciężko do niej zapałać miłością. Londyńska nadzieja rocka z pogranicza alternatywy już nie jest tą samą nadzieją, co kiedyś, bo serwuje co najwyżej odgrzewane kotlety, a nie treściwe i niepokojące utwory, które pozytywnie męczyłyby umysły słuchaczy. Już przy Battle Of The Sun pojawiały się głosy, że nadchodzi zmierzch Briana Molko i spółki, ale tamta płyta broniła się mocnymi akcentami, na przykład Ashtray Heart czy Kings Of Medicine, które z kolei przy wątpliwym potencjale Loud Like Love brzmią jak prawdziwe perełki. Czy jednak może być inaczej, jeśli na najlepszym utworze na krążku pojawia się frazes wzbudzający największe liryczne zażenowanie w tym roku: „My computer thinks I’m gay / What’s the difference anyway / When all the people do all day / Is stare into a phone”? Na nowym albumie jednak brak jest nie tylko dobrych utworów, ale również pomysłu. Chłopaki grają bezpłciowo i jakby za karę, jak gdyby zatrzymali się w obrębie konceptu Meds i nie mogli pozwolić sobie na coś nieszablonowego, a koniecznie musieli wydać ten krążek jeszcze w tym roku. Może goniły ich zobowiązania kontraktowe, kto wie? Wbrew pozorom nie chcę się zbyt długo pastwić na tym albumem. Trzeba oddać Placebo, że wciąż jest wierne wypracowanej przez siebie konwencji, ale niestety tym razem rozczarowuje na całej linii. Dlatego radziłbym dawkować poszczególne utwory osobno – wtedy jeszcze nie jest aż tak źle. Niestety, nie jest też na tyle dobrze, żeby potem te utwory z osobna pamiętać, a tym bardziej chcieć do nich wracać. Loud Like Love pozostaje więc pozycją dla co najwyżej najwierniejszych fanów.   /white-ghost

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s