ARCADE FIRE

Arcade Fire – ReflektorMI0003667585

Ocena: 8/10

Najlepsze (kliknij): Afterlife, It’s Never Over (Oh Orpheus), Reflektor, Porno

It’s just a Reflektor, it’s just a Reflektor chciałoby się rzec. W przypadku nowej płyty Kanadyjczyków nie można jednak mówić tylko”. W stosunku do ich wcześniejszych dokonań zwyczajnie nie wypada. Grupa bez dwóch zdań wyznacza nową jakość w muzyce i idę o zakład, że 90% obecnych kapel na rynku chciałoby grać z podobną lekkością i polotem. Nie oznacza to jednak, że Arcade Fire ma monopol wyłącznie na genialne piosenki i płyty, co widać na przykładzie Reflektora: oczekiwania urosły do monstrualnych rozmiarów, tymczasem krążek jest „zaledwie” bardzo dobry. Dlaczego? Zespół poszedł tym razem śmielej w warstwę produkcyjną, maglując każdą piosenkę do osiągnięcia stanu perfekcji i jeśli chodzi o tego rodzaju dopieszczenia, to można mieć mieszane uczucia, co do odbioru całości. Wydaje się to wszystko trochę za ładne i zbyt przekombinowane. Zestawiając ze sobą przykładowo kolejne utwory na płycie: dyskotekowy We Exist, wariacyjny Flashbulb Eyes i  karnawałowy Here Comes The Night ma się poczucie stylistycznego efekciarstwa, które niekoniecznie jest tutaj potrzebne. Materiał zdaje się być zbyt różnorodny, przez co i mniej spójny, dlatego też Arcade tracą trochę ze swojego dawnego uroku. W zamian jako główne działa wytaczają single chwytliwe bardziej niż zwykle i z kolei ten zabieg należy zapisać na plus. Głównie przez to, że Afterlife czy Reflektor to świetne utwory. Myślę, że po tym albumie nikogo więcej nie trzeba będzie przekonywać o koncertowym powerze grupy, który do tej pory zdawał się być nieco ukryty w zapisie cyfrowym ich nagrań. Zespół oczywiście wciąż zachowuje swoją duszę, być może celowo obierając ścieżkę luźnego wizerunku, skoro w ostatnim czasie znajduje się na świeczniku muzycznej jakości Q? Niemniej do poziomu Suburbs czy Neon Bible i tak trochę zabrakło, nie tylko koncepcyjnie. To wszystko nie zmienia faktu, że sprawdzić jak brzmi Reflektor należy koniecznie, aby dowiedzieć się jak to jest być mistrzem własnego poletka.

/ white-ghost

Reklamy

One thought on “ARCADE FIRE

  1. Pingback: RANKING PŁYT 2013, CZĘŚĆ II | SIDEMAINSTREAM

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s