KINGS OF LEON

Kings Of Leon – Mechanical Bullkol

Ocena: 5/10

Najlepsze (kliknij): Temple, Wait For Me, Work On Me

Ostatnio dostało się Placebo za nieudany wyskok z nowym krążkiem, a że Kings Of Leon mają zdecydowanie mniej fanów, to ewentualną tyradę można kontynuować bez większej presji. No dobra, może tych fanów niekoniecznie jest dużo mniej, chyba jest ich jednak znacznie więcej… No nic, fakt faktem i Kingsom również powrót udał się średnio, choć w przypadku tej kapeli to nie takie znowu zaskakujące. Chyba już zawsze to będzie fenomenem dla mnie, że ten zespół był w stanie wydać tak klawy album jak Only By The Night. W końcu ani przed, ani tym bardziej po nim, nagrania grupy z Nashville nie były nawet blisko równie wysokiej półki. Po przeciętnym Come Around Sundown przyszedł jeszcze bardziej średni Mechanical Bull. Zestawienie tych płyt nie jest przypadkowe, gdyż obie są skonstruowane podobnie i niezwykle mechanicznie – niczym tytułowy byk, a więc: najbardziej chwytliwe utwory na początek, a potem niech się dzieje co chce. Podobne jęki i zawodzenie wokalne, przewidywalny układ wchodzenia w rytm gitar i perkusji, leniwe tempo – wszyscy to znamy tak dobrze, jak obiad u mamy, prawda? Ogólny układ kompozycyjny znów cierpi na tym, że ma tendencje do zlewania się w jedną całość i nim człowiek się obejrzy to siódma piosenka w zestawieniu będzie tą ostatnią z numerem 13 (mimo iż Work On Me daje chwilę uniesienia). Mechanical Bull broni jednak to, że pierwsza połowa jest w miarę przyswajalna, przez co nie jest zbyt trudno wytypować też ewentualne single. Rozpatrując całość to męki przy tam albumie nie ma, ale nie rzuci on też nikogo na kolana, choć pewnie to nawet nie miało być jego przeznaczeniem. W końcu Kings of Leon mają oddane rzesze fanów na całym świecie, którzy będą ten zespół wielbić przede wszystkim za rozgrywane koncerty, więc ostatecznie kto by się tam przejmował jakością wydawanych płyt?

/ white-ghost

Reklamy

One thought on “KINGS OF LEON

  1. oj nie lubicie „kingsów” – nie mają lekko przy Waszych recenzjach. dla mnie każda płyta jest na przyzwoitym poziomie. świetne piosenki na domowe imprezy do potańczenia – „temple” , „family tree” (te akurat wymieniłem z recenzowanej płyty)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s