NAJLEPSZE SINGLE 2014: 50-41

Witajcie w już czwartej sajdmejnstrimowej, a mojej piątej odsłonie rankingu najlepszych singli ubiegłego roku! Dzięki, że wciąż tu jesteście, czytacie i słuchacie tego, czym się z Wami dzielimy. Wielkie dzięki!

Bez zbędnego przedłużania: smacznego!

MIEJSCA 50-41

50-41

50.  2:54  Orion

Mroczny klimat przyciemniany dusznymi klawiszami i zarazem rozjaśniany przestrzennymi gitarami, które pięknie hałasują w donośnym refrenie – oto co czyni Orion najlepszym zeszłorocznym kobiecym singlem z pogranicza brzmień The Cure i Joy Division (choć nie ukrywam, że nie liczyłem ile takowych było).

49.  Temples  Mesmerise

Temples zauroczyli nas w 2014 wyjątkowo udanym, hipnotyzującym debiutem płytowym, a jego najlepsze cechy słychać w Mesmerise: bezbłędny klimat starodawnego rocka psychodelicznego pomieszany z brzmieniami współczesnymi, tutaj akurat z okolic Klaxons.

48.  Todd Terje  Delorean Dynamite

Dla świata Zachodu w zeszłym roku wielkim – być może największym – objawieniem w muzyce elektronicznej został Todd Terje. Aktywny od dekady głównie na rodzimej scenie Norweg wydał swój pierwszy album długogrający i rozkochał w sobie fanów na całym świecie. Delorean Dynamite to najbardziej retro utwór z It’s Album Time: cudnie przestarzała i przestrzenna jak niebo nad Skandynawią syntezatorowo-gitarowa perełka cofająca słuchacza w czasie jak tytułowy pojazd z filmu Back to the Future. Ciekawostka: teledysk do tego singla jest też ofertą sprzedaży pokazywanego w nim auta. Urodziny mam w marcu, więc ten, no.

47.  Lorde  Yellow Flicker Beat

Yellow Flicker Beat przyniósł pierwszy krok w nieuchronnie nadciągającej ewolucji Lorde. Sensacyjna Nowozelandka po zaszokowaniu świata swoim zachwycającym debiutem dostała trudne zadanie stworzenia ścieżki dźwiękowej do trzeciej części filmowej sagi The Hunger Games. Zadaniu podołała, a my dostaliśmy m.in. Yellow Flicker Beat: piosenkę głośną, agresywną i mroczną, zupełnie inną od tego, co słyszeliśmy na Pure Heroine, a jednak równie przekonującą i dającą posmak tego z czym możemy mieć do czynienia kiedy Lorde ostatecznie awansuje na poziom megagwiazdy alternatywnego popu.

46. Morrissey  World Peace Is None of Your Business

Zmieniają się czasy, ale nie Morrissey. Pomimo pięćdziesięciu pięciu lat na karku, legendarny frontman The Smiths pozostaje odważny i buńczuczny jak zbuntowany nastolatek. Muzyk, który kiedyś chciał wysłać Margaret Thatcher pod gilotynę, tym razem bierze na cel zawiłość i bezduszność polityki, policyjną przemóc rządów i bezcelowość wyborów powszechnych, które zamiast czyścić świat polityki, de facto utrzymują go w zepsuciu. Klamrą spinającą ten lament jest żal nad losem bezsilnej jednostki, która w politycznym chaosie nic nie wie i nic nie może, a jej jedynym zadaniem jest ślepo płacić podatki. Morrissey umacnia się na pozycji alternatywnego i wciąż uczciwego artystycznie Bono, a robi to śpiewająco, pomimo złości pamiętając o właściwym brzmieniu i dobrej melodii.

45. Billy Idol  Can’t Break Me Down

W latach osiemdziesiątych Billy Idol był gigantem MTV mogącym pochwalić się mnóstwem przebojów i statusem jednej z pierwszych gwiazd wykorzystujących sztukę teledysku do budowania popularności. W latach dziewięćdziesiątych usunął się w medialny cień i został zapomniany przez masy, a wszystko przez jedną beznadziejną płytę… Teraz pop-punkowa legenda powraca z najlepszym albumem od dwóch dekad, który promuje swoim najbardziej nośnym singlem od czasów Cradle of Love. Zdrowa równowaga pomiędzy popową przebojowością i rockową drapieżnością, skoczny refren, zadziorny tekst oraz nasza polska Iza Miko w stylowym teledysku? Jestem na tak.

44.  The Horrors  So Now You Know

Po fiasku średnio udanego punkowego debiutu, wokół którego zachodnia prasa niepotrzebnie robiła szum na długo przed premierą, The Horrors przemienili się nie do poznania, na kolejne kilka lat obierając kierunek na gitarowo-syntezatorowe, przestrzenne indie czerpiącego garściami z brzmień lat osiemdziesiątych. Ten styl słychać jak na dłoni w So Now You Know, bardzo radiowej i mało drapieżnej jak na Kanadyjczyków piosence o typowych dla grupy przyjemnych klawiszach i wzniosłym, melodyjnym refrenie.

43.  Sheppard  Geronimo

Australijski sekstet Sheppard był dla mnie najprzyjemniejszym zeszłorocznym niespodziewanym prezentem od komercyjnych muzycznych mediów dla głuchych mas. Przełomowy singiel Sheppard Geronimo nadaje się idealnie na listy przebojów dzięki zabójczo chwytliwemu refrenowi napędzanemu jednym z najbardziej morderczych hooków roku. Co jednak naprawdę mnie w tej piosence urzekło, to że dokładnie tak wyobrażam sobie brzmienie Arcade Fire gdyby Kanadyjczycy byli radosnymi nastolatkami nastawionymi na podbicie rynku pop.

42.  Coldplay  Magic

Ech, Coldplay… Kiedyś byli potentatami XXI-wiecznego indie i nowymi U2, a teraz popadli w banalny pop-rock i okropne duety dla mas, tym samym roztrwaniając zaufanie krytyków i starych fanów. Na szczęście w 2014 dali nam Magic – przypomnienie, że kiedyś Chris Martin pisał najbardziej urokliwe ballady w głównym nurcie rocka. Singiel ten jest tak ślicznie magiczny, że na chwilę można wybaczyć Martinowi obrzydliwe A Sky Full of Stars

41.  Mogwai  Teenage Exorcists

Po Mogwai można spodziewać się wszystkiego: klimatycznych podróży instrumentalnych, ascetycznych ballad, frapujących filmowych ścieżek dźwiękowych i ogłuszającego, ale pełnego wyobraźni hałasu. Tym razem dostaliśmy to ostatnie, smakowicie przyprawione szczyptą alternatywnej przebojowości i ograniczonym do minimum tekstem o trudnościach budowania relacji z innymi ludźmi. A na deser zaserwowano jeden z najbardziej piorunujących wizualnie teledysków roku.

Do poczytania i posłuchania za mniej więcej 24 godziny!   /JJ

Reklamy
Posted in Top

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s