NAJLEPSZE SINGLE 2014: 40-31

Spojler: nie ma Turn Down for What.

MIEJSCA 40-31

40-31

40.  The Flaming Lips feat. Miley Cyrus & Moby  Lucy in the Sky with Diamonds 

Zwykle staram się unikać umieszczania w rankingach singlowych coverów. Łamię tę regułę tylko dla przypadków wyjątkowych: takich, w których artystom przerabiającym udało się stworzyć coś nowego w oparciu o znany materiał. Dokładnie to stało się w przy okazji nowej wersji kultowego Lucy in the Sky with Diamonds bitelsów, teraz przerobionej przez niezastąpionych Flaming Lips. Mając w pamięci, że wielkiej czwórce z Liverpoolu nie były obce nielegalne środki odurzające, ekipa Wayne’a Coyne’a stworzyła jaskrawy, narkotyczny, pochodzący z kosmosu i hałaśliwy chaos zapakowany w formę piosenki, który jest hołdem dla artystycznej wyobraźni Lennona i spółki. Gdyby tego było mało, Amerykanie popełnili go z nieco już zapomnianym Mobym i niesławną Miley Cyrus, która tu zachwyca jak nigdy. I dobrze się bawili, co zresztą słychać i widać w teledysku.

39.  Grimes feat. Blood Diamonds  Go

Go to jeden z najbardziej kontrowersyjnych i szokujących singli 2014. Ów kontrowersje i szok nie mają jednak nic wspólnego z przekazem czy tekstem piosenki, a z jej formą: ortodoksyjni fani Claire Boucher przyzwyczajeni do jej stonowanej, delikatnej i hipsterskiej strony nie mogli pogodzić się z tym, że ich idolka nagrała dyskotekowy banger w stylu Rihanny. Negatywny wydźwięk ze strony oddanych słuchaczy był tak duży, że Grimes ogłosiła skasowanie całego materiału nagranego na nową płytę i zapowiedziała stworzenie go od nowa. Szkoda to wielka, bo Go w rzeczywistości wypada lepiej niż na papierze, a cienki głosik Boucher zaskakująco dobrze kontrastuje z dyskotekowym łomotem. Nowa płyta przeto mogła być bardzo interesująca, ciekawi nas więc co teraz zrobi Grimes.

38.  Brody Dalle feat. Shirley Manson  Meet the Foetus/Oh the Love

Macierzyństwo to nietypowy temat w muzyce rockowej, a tym bardziej w punku, w którym artystycznie dorastała Dalle. Bardzo dobrze jednak, że właśnie taki kierunek tematyczny obrała na swojej ostatniej płycie była liderka The Distillers, a prywatnie żona Josha Homme, bo to kobieta, która się nie cacka i potraktowała całą sprawę konkretnie i z przytupem. Meet the Foetus/Oh the Joy zaczyna się jak przyjemny utwór Queens of the Stone Age, ale pokazuje prawdziwą twarz w trzeciej minucie, gdy przeżywa największą zeszłoroczną singlową przemianę i przeskakuje w rejony ostrego punk rocka, w dodatku nagranego wespół z niezastąpioną Shirley Manson. Żadna tam słaba płeć – czysty girl power.

37.  Twin Peaks  I Found a New Place

Młodzieńczy żywioł, zamiłowanie do klasycznego rocka, zdolność klejenia chwytliwych melodii z prostymi, acz skutecznymi riffami, oraz niewątpliwy urok bycia szczerymi rockowymi dzieciakami – tymi chwytami Twin Peaks zachwycili krytyków, a wszystko to słychać w krzykliwym i wykrzyczanym I Found a New Way. Aż człowiek ma ochotę cofnąć się w czasie i samemu zostać rockmanem…

36.  Dum Dum Girls  Too True To Be Good

Nieobecność Dum Dum Girls w największych stacjach radiowych to jeden z najbardziej rażących błędów muzycznych mass mediów w 2014. Dee Dee Penny dostarczyła bardziej niż udany zestaw chwytliwych piosenek pop-rockowych idealnie skrojonych dla radia, a wśród nich takie perełki jak Too True To Be Good – utwór zawierający tak przyjemnie melodyjny refren, iż zwyczajnie nie rozumiem, jak Zet i RMF FM mogły go zlekceważyć. To tylko dowodzi, że ludzie odpowiadający tam za wybór piosenek gówno się znają.

35.  La Roux  Kiss and Not Tell

Elly Jackson ma za sobą bardzo nierówny rok. Z jednej strony, w końcu dostarczyła długo wyczekiwany drugi album, który ukończyła sama i za który zebrała świetne recenzje (również od nas). Z drugiej jednak, sama przyznała, iż prawie nic na tej płycie nie zarobiła, a nieobecność piosenek z Trouble in Paradise w mediach rozpoczęła na Zachodzie dyskusje na temat potencjalnych wytycznych co do doboru promocji artystów przez stacje radiowe, które skrywane są przed artystami i słuchaczami. Teraz jednak Jackson może się uśmiechnąć: dzięki skocznemu i bezpretensjonalnie radosnemu Kiss and Not Tell ląduje na naszej liście singlowej za rok 2014.

34.  Fear of Men  Luna

You are unbearable memories when I sleep/ I’ve tried my best to destroy you/ But the waves keep overflowing me/ Washing me out ’till I’m empty”. Czy tak przejmujący tekst może otwierać złą piosenkę? Oczywiście, że nie. To kapitalny początek najlepszego utworu z niedocenionej pierwszej płyty Fear of Men. Luna to smutna historia o trudnym związku, którego pielęgnacja boli, ale zerwanie którego może być jeszcze mniej przyjemne. Wszystko opowiedziano przy akompaniamencie chwytliwego, alternatywnie przebojowego indie, uzbrojonego w jeden z ładniejszych refrenów roku.

33.  Real Estate  Talking Backwards

Łącząc lekkość wakacyjnego przeboju z refleksją nad trudnością komunikacji międzyludzkiej („We can talk for hours/ When the line is still engaged/ We’re not getting any closer/ You’re too many miles away”), Real Estate stworzyli jeden z najlepszych letnich singli roku. Na powierzchni przyjemna i słoneczna, a pod spodem gorzka, Talking Backwards to piosenka jednocześnie ulotna i głęboka.

32.  Arcade Fire  We Exist

Choć Reflektor był ważnym krokiem w rozwoju brzmienia Arcade Fire, dla niektórych album był nieco szokujący. Pod okiem Jamesa Murphy’ego z nieodżałowanych LCD Soundsystem Kanadyjczycy przekształcili się z dość tradycyjnej grupy gitarowej w zespół szukający inspiracji na szerszym polu muzycznym. We Exist daje świetny przykład tych poszukiwań: rozpędzając się hipnotycznie drążącym basem, Arcade Fire bawią się w swoją interpretację dyskotekowego indie, dodając nowe sztuczki do wachlarza charakterystycznych dla siebie zagrywek. Plus najbardziej nietypowa rola Andrew Garfielda w dość odważnym teledysku.

31.  alt-J  Hunger of the Pine

Podążając krokiem fantastycznego Breezeblocks sprzed dwóch lat, alt-J znów zaserwowali singiel zupełnie inny od wszystkiego, czym karmi nas dzisiejszy rynek muzyczny. Nierówne tempo, nieoczywisty refren, niebanalny tekst („And so you finally use it/ Bedding with me you see at night/ Your heart wears knight armour”) i mocny teledysk czynią z Hunger of the Pine wyjątkowy singiel. Czego więcej oczekiwać po jednej z najoryginalniejszych kapel w swoich fachu?

Do poczytania i posłuchania jutro!   /JJ

Reklamy
Posted in Top

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s