FATHER JOHN MISTY

FatherJohnMisty

Father John Misty

I Love You, Honeybear

9/10

Jeśli reprezentujesz subkulturę hipsterską albo zajmujesz się blogowaniem o modnej zachodniej muzyce, Twoim ulubionym krążkiem pierwszego kwartału tego roku zapewne jest I Love You, Honeybear J. Tillmana. Od kilku lat tworzący pod szyldem Father John Misty były perkusista m.in. Fleet Foxes nagrał bardzo dobry album z pogranicza indie i folk pełen świetnych piosenek o znakomitych tekstach. Od pierwszych minut słychać, że mamy do czynienia z dziełem niebanalnym: leniwy duet gitary i fortepianu wprowadza w sukcesywnie rozbudowywany otwierający numer tytułowy, który jednocześnie koi śliczną melodią i intryguje dramatyczną aranżacją. Kiedy zaś Tillman śpiewa ,,Everything is doomed/ And nothing will be spared/ But I love you, honeybear” słychać, że oto otwiera się przed nami wyjątkowa muzyczna przygoda. Cały album konsekwentnie buduje atmosferę niepokojącej śliczności cudnymi melodiami i dwuznaczną warstwą liryczną, jak w chwytliwym Chateau Lobby #4 (In C for Two Virgins), gdzie w letniej atmosferze unoszą się tak niecodzienne wyznania jak ,,I want to take you in the kitchen/ Lift up your wedding dress someone was probably murdered in”. Kontrasty są tu zresztą na porządku dziennym nie tylko wewnątrz poszczególnych kompozycji, ale i pomiędzy nimi: obok zanurzonego w brzmieniach lat ’80 syntezatorowego popu True Affection znaleźć można soulową balladę w stylu lat ’70 When You’re Smiling and Astride Me, potężny i uduchowiony indie rock The Ideal Husband, czy nostalgiczny, klasycznie brzmiący polityczno-społeczny song Bored in the USA oparty głównie na wokalu i fortepianie. Całość spajają nie tylko wielkie ego i równie duży talent Tillmana sprawiające, że te wszystkie poszczególne elementy płyty składają się w przekonującą całość, ale i czarny humor, który w świetnej warstwie lirycznej wybija się na pierwszy plan (tekst The Night Josh Tillman Came to Our Apt. jest najzabawniejszym jaki słyszałem w tym roku). Płyta do zasłuchania i zakochania się nie tylko dla hipsterów.   /JJ

Reklamy

One thought on “FATHER JOHN MISTY

  1. Pingback: PODSUMOWANIE RECENZJI ZA 2015 | SIDEMAINSTREAM

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s