TWIN SHADOW

eclipse

Twin Shadow

Eclipse

7/10

Powyżej – pod nazwą bloga – możecie przeczytać ,,alternatywny mainstream” [już nie można, ale przed zmianą właśnie tak było – JJ]. Określenie to pozornie nie ma sensu, bo albo alternatywa, albo mainstream, prawda? Ano właśnie nieprawda, bo są takie przypadki jak Twin Shadow. Eclipse, trzeci album urodzonego na Dominikanie wokalisty i producenta George’a Lewisa Jr., brzmi jak materiał wyłowiony z głównego nurtu, ale nie usłyszycie piosenek zeń w najpopularniejszych zestawieniach singli. Z drugiej strony, gdyby ta płyta podbijała listy przebojów, sprawiałaby wrażenie brzmiącej alternatywnie na tle Katy Perry czy Maroon 5. Wszystko to jest zasługą dwóch cech charakterystycznych nośnego Eclipse: niebanalnej przebojowości i dużego ładunku emocjonalnego. Chcąc uczynić swoją muzykę bardziej przystępną dla mas (zapewne w związku z podpisaniem umowy z dużą wytwórnią Warner Music), Twin Shadow postawił na wielkie brzmienie w klimatach potężnych ballad z lat osiemdziesiątych, które zanurzył we współczesnym alternatywnym popie i elektronicznym indie z wieloma naleciałościami. Muskularny i zabójczo chwytliwy stadionowy hymn To the Top rozpierałby z dumy samego Meat Loafa, podczas gdy szeptano-wybuchowy I’m Ready zamiast naśladować konkretne brzmienie stara się przywrócić emocjonalny ciężar muzyki pop sprzed trzech dekad. ,,Emocjonalny ciężar” to zresztą dobry opis całego zestawu jedenastu piosenek: od desperackiego, krwawiącego z serca Flatliners, przez mroczny, ale i śliczny numer tytułowy, aż po rozmarzone i wzniosłe outro Locked & LoadedEclipse to przejmująca przejażdżka po uczuciach, która stara się angażować nie tylko umysł i wyczucie smaku słuchacza, ale i jego serce. Szczególnie gdy ono kraja się czując, że te utwory powinny być na listach przebojów zamiast szajsu, którym karmią nas chłamowate media… Dobra i uczciwa płyta, która nawet gdy próbuje szpanować przed słuchaczem sztuczkami producenckimi i aranżacyjnymi, to robi to w dobrej wierze.   /JJ

Reklamy

One thought on “TWIN SHADOW

  1. Pingback: PODSUMOWANIE RECENZJI ZA 2015 | SIDEMAINSTREAM

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s