BATTLES

Battles

Battles

La Di Da Di

8/10

Nowojorczycy z Battles nagrywają płyty niezwykle rzadko, ale zawsze kiedy pojawiają się na rynku, robią to w wyjątkowym stylu. La Di Da Di to dopiero trzeci ich album w ciągu dziewięciu lat, ale pierwszy w pełni instrumentalny. Brak wokalistów nie oznacza jednak jakiegokolwiek ograniczenia wyobraźni czy żywiołowości grupy – nowy longplej jest jeszcze bardziej intrygujący i wystrzałowy niż znakomity Gloss Drop sprzed czterech lat. Wyzbywszy się śpiewu, Battles mogli poszaleć wyżywając się na instrumentach i brzmieniu swojej muzyki, w efekcie czego nagrali materiał mocno nieszablonowy i eksperymentalny, precyzyjnie, ale i efektownie oraz w rozrywkowy sposób szatkujący strukturę indie rocka niczym przebrany za chirurga klaun z kataną. La Di Da Di to eskapizm wysokiej jakości: wykorzystanie elektroniki i podstawowego rockowego instrumentarium do stworzenia muzyki, która nie angażuje emocjonalnie i daje chwilę zabawy, ale której daleko od banału i schematyczności mainstreamowej muzyki rozrywkowej. Nie każdego takie granie przekona, ale warto się nad nim pochylić, by pobawić się przy rozrywkowej muzyce alternatywnej równie ekscentrycznej jak skrywająca ją okładka.   /JJ

Reklamy

One thought on “BATTLES

  1. Pingback: PODSUMOWANIE RECENZJI ZA 2015 | SIDEMAINSTREAM

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s