CHRIS ISAAK

ChrisIsaak

Chris Isaak

First Comes the Night

6/10

Choć większość ludzi kojarzy Chrisa Isaaka wyłącznie z megahitem Wicked Game, nazywanie wokalisty artystą jednego przeboju jest mocno niesprawiedliwe. Isaak faktycznie nigdy nie powtórzył wielkiego sukcesu Wicked Game, ale prawdę powiedziawszy nawet nie próbował, bo nie to było jego celem – Chris to facet, który nie zboczył z raz obranej przez siebie drogi przez nagłą popularność. Dzięki temu po roku 1990 zaliczył kilka mniejszych przebojów i regularnie nagrywał płyty, w efekcie czego w nasze ręce trafia właśnie jego trzynasty krążek długogrający zatytułowany First Comes the Night. Trzeba oddać Isaakowi, że to gość w zupełności wierny muzyce, którą kocha: eleganckim balladom i melodyjnemu retro rock & rollowi spod znaku Roya Orbisona rodem z lat sześćdziesiątych. Nowy materiał to kontynuacja tego stylu w postaci zestawu dwunastu klasycznie brzmiących i ponadczasowo romantycznych (a momentami dość żywiołowych, żeby nie było smętnie) piosenek naznaczonych charakterystycznym wokalem artysty. Nie ma tu nowego Wicked Game czy Blue Hotel, a same kompozycje nie są szczególnie oryginalne ani w żaden sposób wyjątkowe, ale fani (czy raczej fanki) nienagannego śpiewu Kalifornijczyka znajdą na First Comes the Night kilka ładnych fragmentów godnych zasłuchania się w pochmurny jesienny wieczór.   /JJ

Advertisements

One thought on “CHRIS ISAAK

  1. Pingback: PODSUMOWANIE RECENZJI ZA 2015 | SIDEMAINSTREAM

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s