DAVID BOWIE

bowie

Całkiem niedawno (zbyt niedawno, niestety…) napisałem, że wraz ze śmiercią Limmy’ego Kilmistera umarł rock & roll. Co zatem należy powiedzieć w obliczu odejścia Davida Bowiego? Ciężko wymyślić cokolwiek odkrywczego i mądrego, co nie zostało jeszcze powiedziane o jednej z największych ikon muzyki rozrywkowej, więc w niniejszym pożegnaniu dla „Kameleona Muzyki” ograniczymy słowa do minimum i oddamy hołd jego piosenkom. Poniżej zapraszamy na wycieczkę po łącznie pięciu dekadach twórczości Davida Bowiego w kolejności chronologicznej, czyli przegląd przemian, które artysta przechodził na swoich albumach i przy okazji pobocznych projektów: od debiutanckiego singla Liza Jean jeszcze z czasów przedbowie’owych, przez glam rockowe podboje, sukces komercyjny lat osiemdziesiątych i zagubienie twórcze lat dziewięćdziesiątych, aż po teledysk pożegnalny nakręcony niedługo przed śmiercią.

The children of the summer’s end gathered in the dampened grass

We played our songs and felt the London sky resting on our hands

It was God’s light, it was ragged and naive

It was heaven

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s