DJ SNAKE

encore

DJ Snake

Encore

To nie jest tak, że jestem uprzedzony do EDM i z góry skazuję każdego producenta z tego nurtu na stryczek. Jasne, to gatunek od dobrych kilku lat parujący najbardziej żenujące niziny artystyczne z nieadekwatnie wielkim sukcesem komercyjnym, w efekcie lansując na megagwiazdy takie muzyczne zera jak Steve Aoki, ale każdemu trzeba dać szansę, bo można się miło zaskoczyć. Ja dałem szansę trzydziestoletniemu paryżaninowi Williamowi Grigahcine, szerzej znanemu jako DJ Snake. Facet miał świetny start kariery: praca z Lady Gaga, która przyniosła mu nominację do Grammy, absurdalny hit Turn Down For What i współpraca przy nagraniu największego przeboju zeszłego roku, Lean On Major Lazer. Idealny moment na długogrający debiut, prawda? 

Encore od początku pokazuje, że DJ Snake wie na czym polega zabawa w EDM. Niezły singiel przewodni Middle wyraźnie inspiruje się Lean On, nawet jeśli brzmi jak ubogi kuzyn tamtej piosenki. Nieco zbyt mało szalony Sahara napędzają wiertarki Skrillexa, którego zawsze dobrze mieć pod ręką, gdy szuka się poklasku u nastolatków. Największy problem Encore polega jednak na tym, że zamiast skończyć się w tym momencie, płyta ciągnie się jeszcze przez jedenaście konsekwentnie coraz nudniejszych i słabszych utworów. Grigahcine ambitnie postanowił zrobić przegląd brzmień i sztuczek będących na czasie w EDM, w efekcie zabierając nas na przejażdżkę po mainstreamowych listach przebojów. Encore pełen jest nieskutecznych hooków, zrecyklingowanych zagrywek producenckich i utworów, które marzą o byciu piosenkami. Fragmenty spokojniejsze mijają niepostrzeżenie, a mocniejsze są pozbawione prawdziwego pierdolnięcia. Ocho Cinco to przekombinowany klon Turn Down For What pozbawiony humoru tamtej piosenki, Oh Me Oh My to mocny kandydatu do tytułu najnudniejszego utworu roku, hałaśliwy Propaganda zahacza o autoparodię, a Let Me Love You napędza ta sama sztuczka, co MiddleTalk i nawet Lean On. Co jednak najgorsze, Snake kompletnie nie umie napisać chwytliwego refrenu, często psując napięcie w momencie, gdy utwór powinien wybuchnąć zabawą.

Może i mocno narzekam, bo słuchając tego albumu nie bawiłem się ani trochę, ale wyobrażam sobie, że Encore znajdzie zagorzałych fanów pośród trzynastolatków, którym wydaje się, że to szalona muzyka imprezowa. Nurt EDM znów mnie zawiódł. Na pohybel radiu ESKA.

Ocena: 2/10   /JJ

Advertisements

One thought on “DJ SNAKE

  1. Pingback: PODSUMOWANIE 2016 – PŁYTY | SIDEMAINSTREAM

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s