THE LAST SHADOW PUPPETS

lastshad

The Last Shadow Puppets

Everything You’ve Come to Expect

Choć pracuje na rynku „dopiero” od dziesięciu lat, Alex Turner już gra w swojej własnej lidze, na poziomie niedostępnym dla większości rówieśników. Trzydziestolatek jest nie tylko uznanym kompozytorem, świetnym tekściarzem i niezłym wokalistą, ale i prędko wyrobił sobie na tyle silną pozycję, że bez ryzyka uszczerbku na popularności stać go na poboczne projekty służące głównie wykorzystaniu zalegających w głowie pomysłów muzycznych, które nie pasują do twórczości jego matczynej grupy. Tak, postrzegam The Last Shadow Puppets właśnie jako kaprys. Kaprys wysokiej jakości, wyrastający wysoko ponad średnią brytyjskiego rocka, ale wciąż kaprys.

I w taki oto kapryśny sposób Turner – do spółki ze swym nie mniej utalentowanym kolegą Milesem Kane’em – otwiera drugą dekadę swojej aktywności rynkowej. I nie mam mu tego za złe, bo Everything You’ve Come to Expect to album bardzo stylowy, wyjątkowo elegancko napisany, dobrze wykonany i ładnie wyprodukowany. Drugi longplej The Last Shadow Puppets zawiera rock bardziej stonowany i nieco bardziej elegancki – momentami wręcz filmowy, do czego ten projekt już nas przyzwyczaił – niż płyty Arctic Monkeys, lecz również mniej przebojowy. To granie głównie dla oddanych entuzjastów pióra i gitary Turnera i Kane’a, którzy prędko polubią te jedenaście piosenek, ale raczej nie zakochają się w nich, bo trochę za mało tu ładnych melodii i chwytliwych hooków, które spowodowałyby, że piosenki te na długo zapadłyby w pamięć. To bardzo przewidywalny materiał, głównie recyklingujący brzmienie, które już dobrze znamy. W związku z tym słuchacze, którzy nie czują koneksji emocjonalnej z muzykami, mogą się trochę nudzić i raczej nie będę często wracać do tej płyty. Stąd też względnie niska ocena, choć fani Alexa Turnera mogą ją podnieść o jedno oczko, by połechtać swoją miłość do Anglika, bo jednak wstydu swoim autorom to dzieło nie przynosi.

Ocena: 6/10   /JJ

Reklamy

One thought on “THE LAST SHADOW PUPPETS

  1. Pingback: PODSUMOWANIE 2016 – PŁYTY | SIDEMAINSTREAM

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s